Produkt niezbędny do pięknej opalenizny

Jestem perfekcjonistką, od zawsze. Z jednej strony mi to przeszkadza, a z drugiej pomaga w życiu. Są sytuacje, gdy pojawia się coś nieplanowego i nie bardzo wiem, jak sobie z tym od razu poradzić, ale później dopracowuję plan idealny i działam. Jestem świetną planistką i ostatnio to udowodniłam.

Czy opalanie natryskowe jest drogie?

produkty do opalania natryskowegoGdy zaczęłam stosować środki hormonalne i usłyszałam, że chwilowo koniec z opalaniem. Pierwsze o czym pomyślałam to samoopalacz, ale wiedziałam doskonale, jak skończyło się jego stosowanie ostatnim razem. Zostało w zanadrzu opalanie natryskowe, którego nigdy w życiu jeszcze nie stosowałam, ale teraz nadszedł właśnie ten moment. Ponieważ niechcący obiecałam siostrze, która się martwiła o moje zdrowie, że nie pójdę na razie do kosmetyczki, musiałam znaleźć sama produkty do opalania natryskowego i zrobić to nieco amatorsko. W między czasie dowiedziałam się, że znajoma koleżanka ma maszynkę do rozprowadzania natrysku, ja musiałam mieć tylko akcesoria. Potraktowałam to trochę jak zabawę z przymrużeniem oka. Byłam ciekawa efektu, bo i bez opalenizny bym wytrzymała. Po prostu słysząc, że jest takie coś jak metoda natryskowa, chciałam poczuć to na własnej skórze. Wiedziałam, że efekt utrzyma się góra kilka dni, więc nawet gdybym coś „popsuła”, to szybko wrócę do normy. A jeśli udałoby mi się mieć ładną opaleniznę to plus dla mnie! Gdy po dwóch dniach zobaczyła mnie siostra to najpierw się zezłościła, a potem zaczęła wypytywać jak mi się udało osiągnąć taki efekt.

Nawet ja byłam zaskoczona. Po pierwszym razie niestety nie było dobrze, po drugim już nie idealnie, ale po trzecim już nie było źle. Nakładałam specyfik warstwami i z każdą stawałam się ładniej brązowa. Obmyśliłam w głowie plan, który miał na celu żart, a koniec końców osiągnęłam efekt genialny, zaskakując samą siebie.