Obiad z panem zajmującym się elektryką obiektową

Jako prezes hotelu dobrze znam się na kulturze, elegancji oraz tym, co wypada robić. Jeśli ktoś angażuje się w swoją pracę tak samo bardzo, jak elektryk dbający o nasze instalacje, to wypada go w jakiś sposób nagrodzić. Postanowiłem zaprosić go na obiad, gdy następnym razem nas odwiedzi.

Nie można było ignorować kwestii stanu elektryki obiektowej

elektryka obiektowaZdarzyło się to bardzo szybko. Choć nie zgłaszaliśmy, by cokolwiek miało być nie tak jak powinno, on sam z siebie przyjechał i zapytał, czy wszystko jest w porządku. Na recepcji został poinformowany, że prezes chciałby z nim pomówić. Gdy usłyszał, że chodzi o zaproszenie na obiad, był bardzo zadowolony – myślał, że tematem będzie elektryka obiektowa. Odpowiedziałem mu, że przecież nawet wówczas nie byłbym w stanie powiedzieć niczego poza serią komplementów dotyczących sprawnego działania prądu i urządzeń elektrycznych w całym hotelu oraz restauracji. Zapytałem go, kiedy najbardziej pasowałby mu obiad, na co on odparł, że od razu. Akurat tak się złożyło, że był głodny, więc jeśli elektryka obiektowa działała świetnie, to nie miał już niczego więcej dzisiaj do roboty. Podczas obiadu opowiadał głównie o tym, co zamierzy robić w hotelu w ciągu najbliższych dni – kluczowe było ciągłe kontrolowanie stanu elektryki obiektowej. Wiedział, że w naszej branży nie może mieć miejsca żadna dłuższa awaria – było tam zbyt wiele sprzętów i urządzeń, które działały tylko na podstawie energii elektrycznej. Elektryk doskonale zdawał sobie z tego sprawę, co bardzo mnie cieszyło.

W ciągu kolejnych dni faktycznie widziałem go w hotelu wyjątkowo często. Z tego co mówił, przeprowadzał on gruntowną kontrolę, która miała wykazać wszystkie, nawet najmniejsze nieprawidłowości. Okazało się jednak, że wszystko działa dokładnie tak, jak powinno.