W biurze trzymam podręczny sprzęt gaśniczy

Od kiedy tylko wynająłem dla swojej firmy powierzchnię biurową myślałem o tym, żeby wszyscy pracownicy byli bezpieczni w kwestiach przeciwpożarowych. Jako szef firmy wiedziałem, że to na moich barkach spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo moich pracowników. W sytuacji zagrożenia pożarowego mamy do dyspozycji odpowiedni sprzęt oraz wiedzę, jak się zachować.

Kupienie podręcznego sprzętu gaśniczego to podstawa

podręczny sprzęt gaśniczyWynajmując swoje biuro najpierw upewniłem się, że cały biurowiec jest odpowiednio zabezpieczony i oznakowany na wypadek konieczności ewakuacji spowodowanej pożarem. To są bardzo ważne kwestie, do których wielu ludzi ciągle nie przywiązuje większego znaczenia. Tym czasem dla mnie podstawą było to, żeby kupić podręczny sprzęt gaśniczy do każdego pomieszczenia w moim biurze. Poręczny znaczy taki, który jest praktyczny i niewielkich rozmiarów, dzięki czemu może być zawsze pod ręką. I naprawdę nie wiele kosztowało mnie te kilka gaśnic i koców gaśniczych. Dla mnie to inwestycja w bezpieczeństwo ludzi, których zatrudniam. Do tego jeszcze zakupiłem hydronetki oraz wąż gaśniczy podłączony do odpowiedniego kranu z wodą na stałe. Wielu moich znajomych dziwi się, że cechuje mnie taka przeciwpożarowa obsesja. Uważam jednak, że taki sprzęt gaśniczy powinien znajdować się wszędzie tam, gdzie przebywają ludzie. Pewnie wielu zdarzeń dałoby się uniknąć, gdyby taki sprzęt był zawsze pod ręką.

Kiedy kupowałem wyposażenie do mojego biura od razu pomyślałem o podręcznym sprzęcie gaśniczym. Jednak sprzęt to jedno, a drugie to umiejętność skorzystania z niego w nagłej sytuacji. I tutaj potrzebne były szkolenia, które moi pracownicy musieli przejść obowiązkowo. Dzięki temu wiem, że każdy w moim biurze jest bezpieczny na wypadek zagrożenia pożarem.